| Subkrybuj kanał RSS

DPS – zakładnik politycznych gierek??

28 lutego 2014 | Autor:
Kategoria: DPS, Kleszczów, Ogólne, Rada Gminy, Wójt


Po ostatnim posiedzeniu wspólnym Komisji Rady Gminy chyba większość mieszkańców gminy została zaskoczona stanem faktycznym przedsięwzięcia w skrócie nazywanego DPS. Wystąpienie Pani Szyprowskiej zwaliło z nóg mimo, że jej opracowanie wcześniej czytałem, ale tekst pisany nie zaszokował tak jak strumień jej porównań, opinii, sądów. Nie chcę oceniać tego teraz, bo są ważniejsze wątki do omówienia.

Sprawa jest złożona również z uwagi na ilość aktorów i relacje jakie ich łączą. Aktorów w sensie symbolicznym mamy trzech: Samorząd Gminy Kleszczów, Fundacja Servire Homini i Wykonawca – firma budowlana. Relacje między tymi podmiotami są niestety tylko dwie, a mianowicie umowa pożyczki między Samorządem, a Fundacją oraz umowa na wykonanie budynku między Fundacją, a Wykonawcą. Uchybienia i zarzuty są obecne w obu tych relacjach.
Moim zdaniem brakuje jeszcze uregulowań co do relacji Samorząd – Wykonawca w razie gdyby Fundacja miała przestać funkcjonować, a inwestycja nie będzie jeszcze dokończona.

Relacja Fundacja – Wykonawca

Wątek budowlany

Najbardziej obiektywny i możliwy do oderwania od kwestii politycznych powinien być wątek budowlany. Stan faktyczny budynku według opracowania Pani ekspert jest zły. Według opracowania są odstępstwa od projektu, naruszenia konstrukcji nośnych budynku, odstępstwa od projektowanych materiałów budowlanych. Tutaj pierwsze pytanie jakie przychodzi mi do głowy to: co na to wszystko Kierownik Budowy i Nadzór Inwestorski?
Każda budowa wymaga od inwestora by ten najął budowlańca z uprawnieniami do prowadzenia budowy jako Kierownik Budowy. Oprócz tego większe przedsięwzięcia nakładają na inwestora obowiązek wynajęcia Nadzoru Inwestorskiego, którym powinna być również osoba z odpowiednimi uprawnieniami.
Czy ludzie, którzy podjęli się tych funkcji rzeczywiście tak nawalili i ryzykowaliby utratę swoich uprawnień?
Miała miejsce jeszcze taka ciekawa okoliczność. Słyszałem, że na obiekcie DPSu była już kontrola Powiatowego Nadzoru Budowlanego w przeszłości (w listopadzie 2013) w związku z donosami o rzekomych nieprawidłowościach. PNB nic nie znalazł.
Warto poczekać z pełnym osądem wypowiedzi Pani Szyprowskiej do czasu zajęcia w tym temacie stanowiska przez fundację i wykonawcę.

Wątek formalny

Z wystąpienia Pani Szyprowskiej dowiedzieliśmy się również szokujących informacji, że inwestor źle prowadził budowę, że nieprofesjonalnie spisana jest umowa między inwestorem, a wykonawcą.
Sam niedawno prowadziłem budowę swojego prywatnego budynku i pewne opisane przez Panią ekspert nieprawidłowości nie mieściły mi się w głowie mając swoje doświadczenia związane z budową. Trudno jest uwierzyć, że inwestor dopuszczał się np. wypłacania pieniędzy wykonawcy zanim prace zostaną wykonane.

Stanowisko Inwestora – „Rozwój” nie chce go znać!

Zarzuty formalne jak również budowlane muszą doczekać się odpowiedzi ze strony inwestora. Sprawa ta od tygodnia bulwersuje opinię publiczną w Kleszczowie. Plotki oceniające Fundację i Księdza rozchodzą się z prędkością światła i… chyba tylko na tym zależy „Rozwojowi”, bo na pewno nie na obiektywnym podejściu do sprawy DPS wnioskując po tym co wydarzyło się wczoraj na sesji.
Wczoraj odbyła się sesja Rady Gminy Kleszczów na którą przybył Prezes Fundacji Servire Homini, Ks. Sławomir Bednarski oraz Kierownik Budowy DPSu. Wójt zgłosił wniosek by do porządku obrad wprowadzono punkt w którym Rada Gminy mogłaby zapoznać się z wyjaśnieniami Fundacji i Kierownika Budowy. Co się okazało?
Przewodniczący Henryk Michałek nawet nie poddał wniosku pod głosowanie tylko od razu zgłosił kontr wniosek by Rada Gminy nie przyjmowała wniosku Wójta gdyż nie ma co robić „show” z tej sprawy, lepiej po cichu ją wyjaśnić do czego została zobowiązana Komisja Rewizyjna.
Nie po raz pierwszy Przewodniczący prezentuje hipokryzję najwyższych lotów. Tydzień temu „Rozwój” przy pomocy mediów opłacanych przez Fundację Rozwoju Gminy Kleszczów rozdmuchał rzekomą aferę DPSu na całą gminę, a nawet powiat. Rzekomo w trosce o dobro gminy i jej pieniędzy. Powstał nawet artykuł „Kilka pytań do Księdza” i gdy nadarza się okazja by kilka pytań zadać „Rozwój” przy pomocy swoich radnych tej okazji nie wykorzystuje!

Mamy prawo oczekiwać od władz Fundacji Servire Homini, że zajmą stanowisko wobec tych mocnych zarzutów jakie im publicznie przedstawiono, dlaczego więc Rada Gminy głosami radnych „Rozwoju” okazję do zaprezentowania stanowiska blokuje?

Radni „Rozwoju”, o co wam w końcu chodzi??

Relacja Samorząd – Fundacja

DPS to również polityka. Obiekt ten stał się zakładnikiem dwóch stronnictw politycznych w naszej gminie: Rozwoju i szerokiej koalicji Razem Dla Gminy. Z tych powodów Ci pierwsi nagle stali się bardzo skrupulatni i dokładni w rozliczaniu i kontrolowaniu tej inwestycji, a Ci drudzy (myślę tu również o sobie) z tego powodu swoją czujność uśpili. Dbanie o prawidłowe dysponowanie publicznymi środkami zeszło na dalszy plan. Tak samo jak na dalszy plan zszedł fakt, że dzięki DPSowi powstanie 60 nowych miejsc pracy w gminie na które wielu mieszkańców czeka z niecierpliwością i nie powinno się inwestycji niepotrzebnie wydłużać.

Wbrew pozorom, które próbuje wykreować „Rozwój” w tej sprawie nikt nie należy do politycznych wygranych. Niestety „Rozwój” wydaje się tego nie rozumieć i dziko triumfuje, że o to zrobili coś dobrego, a przecież Oni wypunktowali tylko swoje błędy z czasów gdy o pierwszej pożyczce decydowano, czasów gdy żyli w politycznej przyjaźni z byłą Panią Wójt.

Wątek polityczny

Na przykładzie tej sprawy widzimy jak dalece źle sprawy w gminnej polityce zaszły. W imię – inaczej tego nie można nazwać – „partyjnych” wojen „Rozwoju” z „Razem Dla Gminy” zaczyna cierpieć samorząd.
DPS (i nie tylko DPS) stał się zakładnikiem „partyjnych” porachunków, ale… jest też wyrodnym dzieckiem (Fundacja jeszcze wyjaśnień nie złożyła na przedstawione zarzuty) „partyjnej” polityki z czasów gdy „Rozwój” był monolitem.

Dzisiaj „Rozwojowi” liderzy w Radzie Gminy zgrywają wielkich bohaterów, bo rzeczywiście zadbali o interes gminy uchwalając kilkanaście punktów, których celem było rozliczenie dotychczas przyznanej pożyczki jak również przeanalizowanie sytuacji prawnej otaczającej tą inwestycję. Tylko gdzie byliście wtedy gdy ta dobra inicjatywa zaczynała swój żywot, a mianowicie gdy uchwalano pierwszą pożyczkę i podpisywano pierwszą umowę między gminą, a fundacją??
Dlaczego już wtedy nie zadbano o odpowiednie zapisy w umowie pożyczki? Dlaczego już wtedy nie uchwalono by pożyczkę wypłacać w transzach, a każdą kolejną transzę skrupulatnie rozliczać?
A byli tacy co właśnie takie rozsądne podejście postulowali. W protokole z sesji Rady Gminy odbytej w dniu 20 maja 2010 roku możemy przeczytać jak to uchwalono pierwszą pożyczkę.

[…]
Radna Rużena Buresz stwierdziła, iż podjęcie takiej uchwały jest jak najbardziej zasadne i celowe, na wielu zebraniach poruszany był problem związany z brakiem tego typu ośrodka w naszej gminie. Poza tym za proponowaną kwotę 3 mln zł mało kto podjął by się realizacji tak złożonego przedsięwzięcia. Na Komisji Radna proponowała, by udzielona pożyczka była przyznana w kilku ratach, dlatego że dysponujemy społecznymi środkami finansowymi, w żaden sposób nie pomniejszy [to] kwoty przyznanej pożyczki, nie opóźni tempa realizacji przedsięwzięcia, będzie natomiast bezpieczniejszym sposobem jej udzielenia, jednocześnie ulokowane środki na koncie bankowym mogłyby przynieść zysk w postaci oprocentowania, poza tym jest to długi okres spłaty 15 lat [rata?] spłacana na koniec każdego roku.[…]

[…]
Przewodniczący Rady Gminy [wtedy Pan Paweł Bujacz] zaproponował, by zastanowić się nad przekazaniem pożyczki w dwóch równych transzach po 1,5 mln zł każda. Stanowiłoby to pewnego rodzaju zabezpieczenie, a na etapie funkcjonowania, gdyby znalazło tam zatrudnienie przynajmniej 15 osób z terenu gminy, warto by zastanowić się nad częściowym umorzeniem pożyczki.

Niestety powyższe głosy nie zdobyły większości, a sprawę przesądził radny, który na ostatniej komisji najgłośniej do mnie krzyczał „No i co Panie Rzeźnik?! No i co teraz?!” Ano to Panie radny z Łękińska:

[…]
Radny Jacenty Kociniak złożył wniosek, by jednorazowo udzielić pożyczki dla Fundacji „Servire homini”, żeby nie przedłużać i nie komplikować procedury udzielania pożyczki na cel związany z budową Domu Pomocy Społecznej.

Protokół do wglądu we wtorki w biurze Rady Gminy, sesja z 20 maja 2010 roku. Notabene, gdyby radni racjonalnie przychylili się do mojego wniosku (złożonego jeszcze jako wniosek mieszkańca) o publikacje protokołów w BIP to każdy w tym momencie mógłby zweryfikować sobie samemu to co wyżej zacytowałem. I nie jest prawdą to co Przewodniczący opowiada, że nie można starych protokołów opublikować, bo to „uchwalanie prawa wstecz” (oj, Panie Przewodniczący). Protokoły z poprzednich lat jako archiwalne można zeskanować i do BIPu również wrzucić. Nic tutaj nie stoi na przeszkodzie. Ale nie o tym ten wpis.

Tak więc „Rozwój” w czasach świetności i siły, jako monolit, Wójt i Rada z jednego ugrupowania – o to apelował Pan Andrzej Szczepocki podczas wyborów uzupełniających na Wójta w lipcu 2013 – uchwalili i podpisali pożyczkę na super komfortowych warunkach. Dlaczego wtedy większość radnych nie przejawiała takiej troski jak dzisiaj? Dodajmy, że słusznej troski. Chętnie usłyszałbym odpowiedź na to pytanie.

Podsumowanie

Co teraz?

Musimy zastanowić się jak wyjść z sytuacji patowej i zrobić to ponad podziałami. Kwestia zasadnicza to umożliwienie złożenia wyjaśnień ze strony Fundacji Servire Homini. Ewentualną kolejną pożyczkę na dokończenie DPSu należy uzależnić od wyjaśnienia wszystkich zarzutów i jeśli już to udzielić w transzach, których uruchamianie powinno być poprzedzone kontrolą budowlano-finansową.

Z tej sprawy płynie też dużo nauki politycznej. Bez względu na to czy zarzuty wypowiedziane przez Panią Szyprowską się potwierdzą czy nie (poczekajmy na odpowiedź Fundacji Servire Homini) musimy wyciągnąć wnioski na przyszłość. Od dzisiaj ilekroć ktoś w samorządzie podniesie postulat rozliczenia czegoś w gminie nie można od razu sprowadzać go tylko do walki politycznej. Jak to mówią, strzeżonego Pan Bóg strzeże i dobra kontrola, audyt zawsze się przyda. Czy to np. kontrola sprzedanych działek przez Fundację Rozwoju Gminy Kleszczów, którą zlecił Wójt i o którą tak bardzo pieklą się radni „Rozwoju” czy właśnie kontrola budowy DPSu, którą zlecili radni. A może jeszcze jakieś inwestycje warto by sprawdzić?

Zachęcam też mieszkańców do refleksji nad tym w jaki sposób wyłaniamy swoich przedstawicieli w Radzie Gminy. Moim zdaniem, tutaj na dole, w samorządzie gminnym nie powinniśmy wybierać radnych tylko dlatego, że należą do quasi-partyjnych organizacji. To nie przynależność do quasi-partii powinna dawać prawo do ubiegania się o stanowiska we władzach samorządowych, a faktyczne, weryfikowalne działanie na rzecz danej społeczności, prowadzone na długo przed wyborami. Skoro ktoś nic nie robił przed wyborami to jaka pewność, że będzie pracowity po wyborach jako radny? Czy głos należy mu się tylko za to, że należy do quasi-partii i ma poparcie tego czy innego „bossa”? Potem mamy konsekwencje stosowania takich kryteriów gdy w Radzie Gminy wprowadza się dyscyplinę partyjną, bo radni nie są niezależnymi, kreatywnymi ludźmi, a narzędziami w rękach kierownictwa quasi-partii.

Odpowiedzi: 4 do wpisu “DPS – zakładnik politycznych gierek??”

  1. xyz napisał(a):

    Piszę komentarz tutaj na TK do artykułu pt.”DPS do komisji…” umieszczonym na „info” gdyż tam by go nie umieścili, nie jestem Jarząbkiem :-). Chciałem zadać parę pytań przewodniczącemu Rady Gminy panu Michałkowi co to się stało że nagle chce pan rozpatrywać sprawę DPS-u w zaciszu gabinetów? Tłumaczenie że chodzi o to by cała Polska nie wiedziała co tu się dzieje jest śmieszne i jak to się ma do tych dwóch artykułów pt. „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o DPSie, ale boicie się zapytać…” i drugi „Kilka pytań do księdza Sławka” umieszczonych na Waszym portalu w których trąbicie właśnie na cały internet co to nie które osoby z życia publicznego Kleszczowa nabroiły. Czy po przyjrzeniu się sprawie wychodzi że osoby ze środowiska „Rozwoju” też są zamieszane w te nieprawidłowości? Czy rzeczywistość przedmiotowej sprawy nie wygląda tak jak to przedstawia portal „info” i dlatego nie chciał pan by ksiądz Sławek składał wyjaśnienia publicznie na sesji Rady Gminy i by okazało się że sprawa wygląda inaczej niż trąbią Wasze media? Przecież mieliście tyle pytań, między innymi o różne zezwolenia? Czy mieszkańcy są nie godni by coś więcej wiedzieć? Teraz w relacji wideo pan mówi że to poważna sprawa (bo pewno was dotyczy) a dawniej to cieszyliście się że dowalicie Wójtowi i trąbiliście na lewo i prawo, teraz to mówi pan że emocje nie potrzebne, ale na początku to Was takie ogarnęły jak by Wam złota manna z nieba spadła i wtedy nikt się nie puknął w głowę i powiedział: powoli, trzeba rozpatrzyć wszystkie aspekty sprawy i dopiero o niej pisać.
    Panie przewodniczący, my mieszkańcy chcieli byśmy wiedzieć jak sprawa DPS-u wygląda! Myślę że przeczytamy obiektywną prawdę w mediach ale nie tylko w tym jednym Waszym „info”.
    Teraz pytanie do redakcji portalu „info”, co się stało że z Waszej strony znikł artykuł pt. Coś o dawnej pani Wójt że jedzie do Rzymu na kanonizacje Jana Pawła II (dokładny tytuł nie udało mi się zapamiętać), w dalszych partiach tekstu było sporo tekstu o radnych w jakiś sposób związanych z afera gruntową.
    Redakcjo, czy ten artykuł wróci na Waszą stronę, był ciekawy a nie zdążyłem go dokładnie przestudiować?
    Pytania napisałem ale odpowiedzi na pewno nie otrzymam, może ktoś z czytelników mi odpowie?


  2. wałek napisał(a):

    Szanowni Państwo sprawa jest już dawno wyjaśniona, przestańcie toczyć niepotrzebnie pianę. Plan jest planem i wg niego powinien być wykonany DPS. Każde odstępstwo w tym przypadku wiąże się z „oszczędnościami” zyskami, ktoś tę ‚nadwyżkę” zatrzymał sobie i tyle w temacie. Pieprzenie typu „słyszałem” albo poczekajmy na odpowiedź dps-u wsadzcie sobie między książki. Podkreślam, że nikogo nie bronię. Dość mam radnych którzy bezwiednie podnoszą rękę po to tylko żeby komuś robić na złość Wy też nie jesteście święci i dobrze wiecie o czy mówię (piszę jak kto woli). Pieniądze i władza niszczą człowieka, więc jeśli macie jeszcze trochę rozumu ocknijcie się!!!


  3. Przemysław Grzegorczyk napisał(a):

    @wałek. Ja też nie mam zamiaru nikogo bronić. Tematy finansowania są raczej wyjaśnione dokładnie. Do tematu konstrukcji nie zamierzam się odnosić. Od tego są specjaliści. Zastanawiające dla mnie jest jedynie to dlaczego ta Pani bawiła się w detektywa skoro miała zlecony tylko kosztorys. Jak miała aż tak porażające spostrzeżenia co do stanu budynku, to trzeba było zawiadomić Powiatowy Nadzór Budowlany, że budynek grozi katastrofą budowlaną. Z pewnością przysłaliby komisję ekspertów i rozpoznali dokładniej temat. Dlaczego RG odrzuciła możliwość wypowiedzenia się kierownika robót podczas ostatniej sesji? Przecież te zarzuty biją szczególnie w niego.
    Od kiedy Pan Przewodniczący tak broni wizerunku gminy. Zrobili szopkę na potrzeby info i związanego z redaktorem tygodnika, a teraz zamiatają temat pod komisję rewizyjną tłumacząc się obecnością mediów. Dlaczego pozwolili na zamieszczenie materiału ośmieszającego samorząd i ich samych (to w szczególności głosami radnych rozwoju poszła pożyczka w jednej transzy)na info, które drogą elektroniczną jest dostępne na całym świecie, oraz w tygodniku o zasięgu powiatowym. Rzetelny dziennikarz przed puszczeniem takiego materiału spytał by z pewnością o stanowisko drugiej strony i odniesienie się do zarzutów. Mieszkańcy mają chyba prawo wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi. Dlaczego na komisje wspólne RG zaprosiła tylko Panią biegłą i nie próbowała skonfrontować jej opinii z kierownikiem budowy? Złapali nośny temat i nie w smak im pewnie, że może coś się z tego wyprostować. Mam nadzieję, że UG nagra cały przebieg obrad komisji i pokaże mieszkańcom o co faktycznie chodzi z tą inwestycją. Innym zarzuca się rozrzutność, więc pytam czym było przyznanie 3 mln bezprocentowej pożyczki prywatnej fundacji? Myślę, że czas przestać ściemniać, uderzyć się w pierś i brać się za rozwiązanie problemu tak jak to ujął Jarek tj. ponad podziałami. Dla dobra nas wszystkich.


  4. ck.dezerter napisał(a):

    Mieszkańcy naszej Gminy i nie tylko, czytelnicy, dzisiaj tj. 1 marca jest Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” proszę o zainteresowanie ich historią i nie kiedy złożoną ofiarą z życia przez tych ludzi, żołnierzy.
    Prosiłbym szczególnie o wspomożenie realizatorów tego filmu: http://ratujmyroja.pl/ dobrowolnymi datkami pieniężnymi w celu zakończenia Jego nakręcenia i realizacji.
    Inne linki: https://www.facebook.com/RatujmyRoja, http://www.zolnierzewykleci.pl/


Zostaw odpowiedź

Ostatnie komentarze:

  • Kleszczów kontratakuje! (2)
    • Avatar użytkownikaKika { A nie pisałam!!! Radny wrócił z urlopiku i juź to dzięki niemu rada podjęła uchwałę no i oczywiście jego ruchowi na Facebooku. Źałosne to trochę.... } – lip 15, 11:42 AM
    • Avatar użytkownikaMieszkaniec Kleszczowa { Dlaczego nikt nie pisze nic o tej inicjatywie mieszkancow gminy ktora juz w polo markecie jest widoczna. Mam nadzieje ze w poniedzialek o 16 pod... } – lip 12, 10:03 PM
  • Nie dla "Rozbioru Kleszczowa!" (1)
    • Avatar użytkownikaStanisław Hejak { W historii ostatnich dziesięcioleci nie było czegoś takiego.Przypominam rok 1948.Ówczesna władza zwierzchnia (oczywiście nie gminna)usiłowała odłączyć WOLICĘ.Wizjonerzy chcieli ją wcielić do gminy Dobryszyce.Wielka zasługa ówczesnych... } – lip 08, 12:26 PM
  • Jest! Wójt się wreszcie obudził! (4)
    • Avatar użytkownikaRamires { Spokojnie nie martwmy się do przodu. Mamy przecież radnego powiatowego z PIS-u. On nam pomoże, jest specjalistą z wielu specjalizacji. } – lip 06, 8:10 PM
    • Avatar użytkownikaEfka { Wójt wyczekał?? Wójt to PRZESPAŁ najlepszy moment. Zresztą czekano pewnie aż Sekretarz opracuje plan działania. Najodpowiedniejszy moment na odpowiedź to był od razu w momencie... } – lip 05, 3:00 PM
    • Avatar użytkownikaKika { A na koniec tak jak na sesji wstanie radny Kamil i powie, źe to on pierwszy zainterweniował. } – lip 05, 7:38 AM