| Subkrybuj kanał RSS

Znów projektant nie przewidział?

27 października 2017 | Autor:
Kategoria: Kleszczów


Pokazują się kolejne niespodzianki po remontach w przychodni Salus. Deszcz obnażył kolejną niedoróbkę na zewnątrz budynku. Z podjazdem już interweniowałem podczas zebrania wiejskiego, że źle porobione są spady i woda opadowa zatrzymuje się na spoczniku i na dolnej części podjazdu. Dzisiaj doszła kolejna uwaga, że cała masa wody opadowej, spływa od samej góry do dołu, gdyż po drodze nie ma żadnych odprowadzeń. Podjazd przy większych opadach zamienia się w rwący potok. Zastosowane tam płyty granitowe w połączeniu z wodą tworzą też niezłą ślizgawkę. W obecnym stanie stwarza on spore zagrożenie zarówno dla osoby na wózku jak i osoby pomagającej niepełnosprawnemu pokonać ten odcinek drogi.

Drugi temat to daszek nad schodami zewnętrznymi przychodni. Ktoś tak pięknie pokombinował, że kończy on się na wysokości pierwszego stopnia schodów.Ponieważ nie pomyślano o rynnach, czy odpowiednim spadku w stronę zachodnią, całe masy wody opadowej z daszku spływają na wchodzących pacjentów i ten nieszczęsny pierwszy stopień schodów. Już się ludzie na tym ślizgają, a co będzie jak przyjdą pierwsze przymrozki? Na tym stopniu z pewnością zrobi się lodowisko, a do tego zwisające z daszku sople lodu, będą „polować” na wchodzących do przychodni pacjentów.

U na wszystko musi być najdroższe i najpiękniejsze. Szkoda tylko, że ta cena i wygląd, nie przekłada się na funkcjonalność. Wypada uczulić mieszkańców, aby wraz z nadchodzącą zimą uważali na ten opisany problem i życzyć, aby wizyta w przychodni Salus nie skończyła się gipsem na którejś z kończyn, albo dziurą w głowie.

Filmik co prawda jakościowo nie oddaje tego co tam się faktycznie dzieje, ale w głośnikach świetnie słychać tłukące o schody krople deszczu. Podczas nagrywania padała tylko trochę grubsza mżawka. Co będzie podczas ulewy?

Odpowiedzi: 2 do wpisu “Znów projektant nie przewidział?”

  1. Przemysław Grzegorczyk napisał(a):

    Warto zwrócić uwagę jeszcze na to, że wszystka woda opadowa, zgromadzona na dachu i tak później ląduje na schodach, ponieważ dach w całości jest węższy od światła schodów. Z żadnej strony nie zastosowano rynien odprowadzających wodę z tego dachu. Na głowę poza pierwszym stopniem co prawda nie kapie, ale cała deszczówka przelewa się przez schody powodując, że ich nawierzchnia staje się śliska.


  2. falus napisał(a):

    Jak się ktoś zimą wypieprzy na tych schodach to przecież przychodnia jest na miejscu :)


Zostaw odpowiedź

Ostatnie komentarze:

  • Zadyszka, czy trzeci oddech Przewodniczącego... (5)
    • Avatar użytkownikaPrzemysław Grzegorczyk { Widzę, że coraz ciekawsze przydomki w gminie się pojawiają. Namiestnik rządowy? Pierwszy raz do mnie takie coś dotarło. Coś bliżej? } – lut 06, 10:25 PM
    • Avatar użytkownikaPrzemysław Grzegorczyk { Już nadrobione. Trochę się tematy przeniosły na facebook. } – lut 06, 3:58 PM
    • Avatar użytkownikaKika { Tyle zmian w gminie a tu cisza jak po śmierci organisty. Przyzwyczajona jestem źe o dobrych posunięciach to się tu nie piszę, no ale chociaż... } – lut 06, 10:09 AM
  • Czy w Naszej Gminie liczy... (1)
    • Avatar użytkownikakasjer { Przykazania: Przemek pamiętaj: 1. Kasa zawsze musi być w korycie. 2. Jeżeli koryto jest za małe i kasy jest za dużo, to trzeba zbudować większe... } – sty 17, 9:29 PM
  • Gmina bez barier-prezesi się zmieniają... (3)
    • Avatar użytkownikawindiarz { Myślę, że gdyby nie ta nieszczęsna winda, to chłopak pracowałby do dziś. Ale jeżeli ciągle winda się psuje, to jak pracownik ma dotrzeć do pracy... } – sty 12, 10:30 PM
    • Avatar użytkownikaPrzemysław Grzegorczyk { Widać kogoś interesuje, bo chłopaka niepełnosprawnego zwolnili z pracy w FRGK motywując likwidacją stanowiska pracy. Co niektórych udało się przesunąć na inne stanowiska i w... } – sty 08, 1:51 PM