| Subkrybuj kanał RSS

Gmina bez barier-kleszczowskie absurdy.

24 listopada 2017 | Autor:
Kategoria: Kleszczów


Ostatnio byłem świadkiem bardzo dziwnego wydarzenia. Autobus z porannej linii Kleszczów-Bełchatów , będący najnowszym nabytkiem Zakładu Komunalnego, podjechał pod przystanek przy cmentarzu w Kleszczowie i kierowca zaczął wysadzać pasażerów. Pomyślałem nowe i już nawaliło? Z ciekawością czekałem co wydarzy się dalej. Autobus, wyglądając na w pełni sprawny odjechał w kierunku centrum Kleszczowa. Wśród pasażerów pozostawionych na przystanku nie było widać większego zaniepokojenia, a raczej lekkie zdenerwowanie.

Po około 30 minutach podjechał autobus tej samej marki z innym kierowcą . Wszyscy wsiedli i rozpoczęła się procedura, opuszczania podwozia i rampy celem umożliwienia wjazdu wózka osoby niepełnosprawnej do wnętrza pojazdu. Wszystko poszło w miarę gładko i pojazd oddalił się trasą w kierunku Bełchatowa.

Później zacząłem drążyć z czego wynikło to zamieszanie. Otóż osoba niepełnosprawna na około godzinę przed planowanym kursem, wykonała telefon do Zakładu Komunalnego pytając, czy poranny kurs będzie obsługiwany przez autobus niskopodłogowy przystosowany do transportu osób na wózkach. Padła odpowiedź, że tak. Wszystko wydawało się OK. dopóki na przystanku nie pojawił się autobus zwykły zamiast niskopodłogowego. I tu ZONK.

Kierowca podjął według mnie bardzo słuszną decyzję, że skoro osobie niepełnosprawnej bardzo zależy na dostaniu się do Bełchatowa i dostała ona zapewnienie, że będzie miała taką możliwość, to trzeba jej to zapewnić. Po prostu wysadził pasażerów i pojechał na bazę podmienić autobusy.
Nie dziwię się w tym miejscu pasażerom, że byli lekko wzburzeni co odbiło się także pewnie na samopoczuciu osoby niepełnosprawnej, której chęć dostania się do miasta, spowodowała całe to zamieszanie, ale należy także zrozumieć, że wszyscy jesteśmy równi i skoro mamy możliwości i tabor samochodowy, to każdy ma prawo z niego korzystać. Jeżeli można mieć żal, to tylko i wyłącznie do Zakładu Komunalnego, że mając dwa autobusy niskopodłogowe nie potrafi rozwiązać tematu kursowania tych autobusów na linii Kleszczów-Bełchatów.

Sprawa ma też drugie dno. Pamiętam jakie szumne obietnice były, kiedy chodziło o zakup nowych autobusów dla Zakładu. Ileż to było zapewnień, że niskopodłogowe autobusy będą obsługiwać linię Kleszczów-Bełchatów, a pozostałe dowozić dzieci do szkół, na kolonie i wycieczki.
Na czym się skończyło. Na częściowym ograniczaniu kursów dla autobusów nisko-podłogowych, i kręceniu się wszystkich nowych nabytków „wokół kominów”. Ostatnio przy rozkładzie jazdy na stronie Zakładu Komunalnego, pojawiła się informacja, że osoba chcąca skorzystać z kursu przystosowanego autobusu, powinna dzień wcześniej poinformować, z którego kursu będzie korzystać w dniu następnym i z tego co widać też nie ma pewności, czy pojawi się ten właściwy.

Chyba nie taka idea przyświecała zakupowi autobusów niskopodłogowych. Gdzie one, w takim razie obecnie kursują, skoro są dni, że żaden kurs do Bełchatowa nie jest przez nie obsługiwany? Co to za wielka różnica dla Zakładu, skoro i tak jedzie autobus Volvo? Dlaczego w takim razie nie może to być niskopodłogowy?

Pewnie zaraz pojawią się zdania, a ilu tych niepełnosprawnych tym jeździ? W tym przypadku to raczej nie ważne i choćby byłby to jeden czy dwóch, to są oni ludźmi, którzy mają takie same prawa jak każdy z nas i należy im ten przejazd umożliwić, tym bardziej, że zakup był realizowany z środków publicznych i tabor powinien być wykorzystany zgodnie z przeznaczeniem.

Dalej daleko w tej gminie do zrozumienia potrzeb osób niepełnosprawnych i coś nie widać światełka nadziei, że w najbliższym czasie może się to zmienić.

Jedna odpowiedź do wpisu “Gmina bez barier-kleszczowskie absurdy.”

  1. Jacek napisał(a):

    To co dzieje się w Kleszczowie to absolutne mistrzostwo w marnotrawieniu pieniędzy i braku pomysłów na cokolwiek. Gdy widzę przetargi na kolejny remont drogi, zmianę elewacji, wyburzenie starego archiwum, budowę nowego, budowę dziesiątego boiska i placu zabaw lub budowę kolejnego domu kultury to po prostu szlag mnie trafia. To przypadek kogoś, kto wygrał w totolotka a w końcu traci wszystko.Czy nie wystarczą 2 boiska albo jeden dom kultury a w zamian zainwestować w coś bardziej rozwojowego. Albo chociażby punkt pogotowia i pierwszej pomocy. Widać, że radnym na prawdę brakuje jakiegokolwiek pomysłu na cokolwiek


Zostaw odpowiedź

Ostatnie komentarze:

  • Kleszczów kontratakuje! (2)
    • Avatar użytkownikaKika { A nie pisałam!!! Radny wrócił z urlopiku i juź to dzięki niemu rada podjęła uchwałę no i oczywiście jego ruchowi na Facebooku. Źałosne to trochę.... } – lip 15, 11:42 AM
    • Avatar użytkownikaMieszkaniec Kleszczowa { Dlaczego nikt nie pisze nic o tej inicjatywie mieszkancow gminy ktora juz w polo markecie jest widoczna. Mam nadzieje ze w poniedzialek o 16 pod... } – lip 12, 10:03 PM
  • Nie dla "Rozbioru Kleszczowa!" (1)
    • Avatar użytkownikaStanisław Hejak { W historii ostatnich dziesięcioleci nie było czegoś takiego.Przypominam rok 1948.Ówczesna władza zwierzchnia (oczywiście nie gminna)usiłowała odłączyć WOLICĘ.Wizjonerzy chcieli ją wcielić do gminy Dobryszyce.Wielka zasługa ówczesnych... } – lip 08, 12:26 PM
  • Jest! Wójt się wreszcie obudził! (4)
    • Avatar użytkownikaRamires { Spokojnie nie martwmy się do przodu. Mamy przecież radnego powiatowego z PIS-u. On nam pomoże, jest specjalistą z wielu specjalizacji. } – lip 06, 8:10 PM
    • Avatar użytkownikaEfka { Wójt wyczekał?? Wójt to PRZESPAŁ najlepszy moment. Zresztą czekano pewnie aż Sekretarz opracuje plan działania. Najodpowiedniejszy moment na odpowiedź to był od razu w momencie... } – lip 05, 3:00 PM
    • Avatar użytkownikaKika { A na koniec tak jak na sesji wstanie radny Kamil i powie, źe to on pierwszy zainterweniował. } – lip 05, 7:38 AM